Koniec, daję radę, wszystko dobrze, za parę dni zaczyna się szkoła, kosz i wszystko. Przepraszam tych, których zraniłam pisząc tego bloga i przepraszam tych którzy go czytali. Przepraszam za wszystko. Czas na małe zmiany. Zaczynam od jutra i to bez odwrotu. Miło spędziłam z wami czas i nie zapomnę go. Przepraszam, że tak krótko, ale inaczej nie potrafię. Będę za tym tęsknić. Trzymajcie się i papa ; ***** ♥
środa, 28 sierpnia 2013
wtorek, 27 sierpnia 2013
Konic : )
Jestem winna wam przeprosiny. Nic nie pisałam od dłuższego czasu, ale nie było mnie w domu, a tam gdzie byłam to nie chciało mi się pisać. Wakacje minęły, odpoczęłam, jestem chyba gotowa na nowy rok szkolny. Z jednej strony się cieszę, że już idę, a z drugiej nie chce mi się znowu siedzieć nad książkami. Jutro troszkę ciężki dzień, ale dam radę : ) Ja zwijam siemka : )
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Wolne :)
Hejka, jeszcze jestem na wakacjach u Pauli :) Jest bardzo śmiesznie :) nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze :D Jestem już tutaj parę dni, ale nie czuję tego xd. Haha stałyśmy na pasach i podchodzi do nas pani i mówi "Dzień dobry Panią, a my dzień dobry. Czy mogę zadać pytanie ? A my oczywiście. Bez jakiego kosmetyku nie wychodzicie z domu ? No to dziewczyny mówią tusz do rzęs, eyeliner, (no a ja hmm.. tak myślę co powiedzieć o wiem ) podkład. Gratuluję Pani ! (ja się tak patrzę ;o) Jest Pani piątą osobą która odpowiedziała "podkład" jest to słowo dzięki, któremu Pani wygrała darmową "Pielęgnację do rąk", czy mogę prosić Pani imię i numer telefonu ? (ja tam podaje) i mówię, że nie jestem z Gdyni, a ona czy jeszcze będę jakieś dwa - trzy dni. Ja mówię że raczej tak, a ona się pyta skąd jestem. Mówię, że koło Szczecina. Pyta się Oliwi, a ona mówi że koło Poznania i pyta się Pauli, "A Pani ?" ja z Rumi. I nagle słyszymy, "To jak się poznałyście ?!". No to opowiadamy w skrócie jak doszło do tego, że się znamy i się zaczyna ona śmiać i mówi, że jeszcze dziewczynom załatwi ten zabieg :) Poszła. A my hahahhahha xd nie mogłyśmy wytrzymać, no i ma kobieta dzwonić. Śmiesznie, ale dobrze :) Przed wczoraj miałyśmy imprezę i dzisiaj znowu :) Szalejemy normalnie :) Zrobione mega zakupy, ale to jeszcze nie koniec bo czeka mnie Koszalin :) no i tam też mam zamiar coś kupić ;D Jest świetna pogoda, oby tak dalej. Myślę, że jak na razie wystarczy :)
http://www.youtube.com/watch?v=LrUvu1mlWco
http://www.youtube.com/watch?v=LrUvu1mlWco
Proszę parę naszych zdjęć :)
środa, 7 sierpnia 2013
niedziela, 4 sierpnia 2013
Dobry dzień
Dobry dzień, ponieważ, miło spędziłam me urodzinki, dostałam zarąbisty prezent od Adasia, spotkałam dużo znajomych, a ich miny, że mam dzisiaj urodziny były bezcenne, zaskoczyło mnie zachowanie pewnej osoby, oczywiście zaskoczyło pozytywnie i bardzo się cieszę z tego, dostałam Toffifi, którego już pół nie ma :) no i jeszcze wiele, wiele więcej. Dobrze jest mieć tak wspaniałych ludzi koło siebie :) Aaa i hahaha, dostałam jeszcze czerwonego ptaka z Angry Birds xd Śmieszne.. Jednak zawiodłam się na ważnej dla mnie osobie. Widać nie wystarczająco jeszcze dorosłam, żeby w takie coś wierzyć. Jak to mówią "człowiek uczy się na błędach". Dziewczyny nie bądźcie naiwne.. A tak to poza tym jest wszystko w najlepszym porządku :) Niedługo jadę do Pauli i tam będzie Oliwia i będzie wspaniale ♥
Bajo :)
A tak się bawię na wakacjach, słońce, plaża, morze. Czego można chcieć więcej..
Śmiesznie wyszłam, ale kij z tym.. :)
piątek, 2 sierpnia 2013
Jesteś i Cię nie ma.
Kurde wiesz jak to boli, kiedy dowiadujesz się, że ktoś odchodzi od Ciebie na zawsze ? Po mimo tego, że się dawno z tą osobą nie widziałeś, boli. Zbyt wiele? Czy to takie trudne, być. Nigdy nie doceniamy ludzi, których znamy, mamy... Nie odwiedzamy ich, a kiedy już jest za późno, zaczynamy zadawać pytania. Dlaczego ? Jak to ? Co się stało ? Chcemy cofnąć czas, którego się nie da. I dopiero teraz żałujemy. Straciliśmy coś bardzo ważnego, straciliśmy człowieka. Nie ma na to żadnego wytłumaczenia, chcemy mieć, ale nie dbamy o to, a później są tego konsekwencje. Niestety takie, a nie inne.
Spoczywaj w spokoju [*]
poniedziałek, 29 lipca 2013
W domu
Po długim, męczącym, ale miło spędzonym miesiącu jestem w domu. Przeżyłam świetne chwile z świetnymi ludźmi i mam nadzieję, że za rok się spotkamy. Wakacje jak wakacje, za szybko mijają. Już koniec pierwszego miesiąca, a zanim się ogarnę już będzie wrzesień. Wieczny brak czasu, a tak naprawdę to jest go za dużo. Paradoks, którego nie da się wytłumaczyć...
Poznaję ludzi, którzy robią więcej niż im się wydaje, za mocno się przywiązuje, a potem cierpię. Nie było żadnych obietnic, a jednak boli bardziej niż może się wydawać. Chociaż nie jest źle i nic nie jest przekreślone, ja czuję się tak jakby miał być to koniec czegoś co jeszcze się nawet dobrze nie zaczęło. Ciężko się pozbierać i żyć dalej, ciężko też o wszystkim zapomnieć i ciężko jest być taką jaką się jest.
Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej i zapomnę o smutku.
wtorek, 9 lipca 2013
Deska
Siemka, dzisiaj uczylam sieplywac na windsurfingu, ale becmznie. Nie spodziewalam sie ze to moze mnie tak wciagnac. Wydawalo mi sie to nudne stac i plynac jednak na szczescie sie mylilam. Wlasnie sie szykuje zeby znowu isc. Dobra wiadomsc jest taka, ze mam caly czas wi-fi, a zla ze po 19 juz nie bede go miala az do 28 ;c i nic na to nie poradze. Dobra ja spadam papa ;D
niedziela, 7 lipca 2013
Obóz
Udalo mi si zalatwic wi-fi. Jestem na tel. wiec duzo nie napisze. Jest bosko, slonko swieci, woda boska. Straszna dzieciarnia przyjechala, no ale nie moze byc wszystko idealne. Zaraz obiad jest dobrze. Postaram sie jeszcze cos napisac. Papa
czwartek, 4 lipca 2013
Dobrze
Koniec czegoś jest początkiem nowej przygody. Jednak nie zawsze chcemy zaczynać "od nowa". Kajaki. Nie wiem jak to opisać, ale było dobrze. I nic więcej dobrze, po prostu miło spędzone dwa dni. Spływ udany. W pięć i pół godziny pokonaliśmy trasę która samochodem można przejechać w max. 10 min. :D Miałam świetną towarzyszkę na spływie. W dobrym słowa znaczeniu. Kiedy wróciliśmy na grilla stwierdziliśmy, że nie śpimy całą noc. I dotrzymaliśmy słowa, ponieważ o 4.17 poszliśmy grać w kosza. Śmiesznie, ale miło. Mam nadzieję, że będzie jeszcze jeden taki biwak ;*
Wydaje się, że wszystko jest okej, ale tak nie jest. Z każdym dniem coraz bardziej brnę w to o czym dawno powinnam już zapomnieć. Jednak nie da się. Za trudne jak dla mnie. Niestety albo nawet i dobrze, że stałam się odporna i nie mam już z tym takiego problemu jak kiedyś. Potrzebuję tego ponad wszystko. To się tak łatwo nie zakończy, chociaż wiem, będzie gorzej.
To chyba mój ostatni post przed wyjazdem.. Będę tęsknić, bo to mi pomaga, nie wiem jak, ale pomaga. Tak wiec miłego miesiąca i do zobaczenia w sierpniu :) Papa ;*
poniedziałek, 1 lipca 2013
.
Śmieszny, szybki, udany dzień :) Dużo bieganiny i gimnastykowania się między godzinami :) Skończyłam się pakować, jeden problem mniej. Jutro kajaki z kochanymi dziewczynami ♥ Żyć nie umierać.
niedziela, 30 czerwca 2013
29.06.2013r
Koniec roku, jest dobrze. Klasa, wyrąbana w kosmos, przeraża i zaskakuje jednocześnie. Śmiesznie spędzony ostatni dzień szkoły. Dzisiaj Nowogard u Gajdy., było nienormalnie, czyli dobrze :D wieczorem grill, jeszcze lepiej. Powoli zaczynam się pakować na wyjazd ;x Miesiąc poza domem z wariatami. Muszę odpocząć po całych dziesięciu miesiącach :D
30.06.2013r
Sorka, że tak to piszę, ale miałam wczoraj dodać nowy post, ale nie zdążyłam;c Grill wspaniały, troszkę się pośmiałam i dowiedziałam wielu ciekawych rzeczy. Jest dobrze. We wtorek kajaki z dziewczynami z kosza :) nie mogę się doczekać. Miałyśmy mieć parę dni temu, ale pogoda nie dopisała, więc siedziałyśmy po wiatą.
Idziemy do przodu.
środa, 26 czerwca 2013
Rozkminy.
Raz jest lepiej raz jest gorzej, ale to nie powód, żeby się poddawać. Jednego dnia masz nadzieje, że wszystko będzie dobrze, a drugiego już ją tracisz. Ja niestety ją tracę.. Kiedy mam wrażenie, że to koniec smutku, zaczyna się od nowa. Mówią, że życie, ale co ja mogę wiedzieć.. Usłyszałam słowa "Szukać swoich możliwości i przekraczać je. Jeżeli nie masz ich w sobie, ograniczenia nie istnieją". Ja chyba doszłam do momentu gdzie je znalazłam i muszę je przekroczyć.
niedziela, 23 czerwca 2013
Wracam do rzeczywistości, do szarego świata, w którym nie ma niczego. Czemu wracam bo przez ostatnie dwa tygodnie nie miałam z nim kontaktu, a dlaczego. Bo przez 14 dni praktycznie nie rozmawiałam z nikim kogo widzę na co dzień. Warszawa, a potem wymiana. Jednak nie mogę powiedzieć, że żałuje tych chwil, które spędziłam z innymi ludźmi. Było inaczej i chciałabym, żeby tak zostało.... Tak z nimi... Kolejna załamka, kolejne rozkminy co by było gdyby.. Kolejne smutne dni. Ale one już minęły i niech nie wracają. Jest w miarę, ale stabilnie, a to jednak najważniejsze.
środa, 5 czerwca 2013
Hahah xd
Normalnie nie wytrzymam ze śmiechu.. mój kochany Maciuś (ten na dole) obciął się no prawie na łyso..Hahha xd beka... kurde jak on wygląda.. haha okej jego sprawa "Odrosną" jak on to mówi :D Weźcie zrozumcie nauczycieli, bo tak. Zbliża się koniec roku szkolnego to większość poprawia oceny i jest to czas gdzie (tak mi się wydaje) powinno się mniej zadawać itp. No ale oczywiście w mojej szkole tak nie może być.. Dzisiaj pan od historii zadał nam 30 dat i 40 pojęć ;o no patola no. Jak tak można.. A no i zapomniałam jeszcze do tego w pon praca klasowa z ostatniego działu (też his.) Masakra. Jeszcze dodać do tego inne przedmioty to już wgl. super -.-. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że za parę dni jadę do Wawy i przyjeżdża do mnie Niemka. No bo chcąc nie chcąc 2 tyg. wyjęte z życia szkoły (i dobrze). To chyba tyle.. W sobotę morze :D Paa
niedziela, 2 czerwca 2013
WOLNE
Przepraszam, że nie pisałam, ale miałam gościa (Paule) na ten długi weekend i jakoś nie miałam ochoty przy niej pisać... Musze powiedzieć, że nawet dobrze się bawiłam :) Bardzo za nią tęskniłam bo dawno się nie widziałyśmy (w ostatnie wakacje), więc miałyśmy dużo do opowiadania :) Podczas jej pobytu Firefox mi się zepsuł ;c to znaczy no na yt nie ma dźwięku itp. ale na google chrome jest :) (to dobrze) Myślę, że to tyle opowiadania jak spędziłam weekend, bo więcej nie będę się rozpisywać :) Wczoraj patrzyłam na kalendarz jak długo jeszcze musimy chodzić do szkoły i wiecie co mój każdy weekend aż do końca roku szkolnego (28.06) jest zajęty ; o . Tak. Najpierw (8.06) jadę nad morze potem (14.06) jadę do Wawy ♥ następnie (17.06) przyjeżdża koleżanka z Niemiec i będzie aż do 23 no, a potem to już koniec roku szkolnego :D A no i po zakończeniu na następny dzień jadę do Gajdy :) Więc myślę, że szybko minie ten czerwiec. Teraz to się muszę wziąć w garść, ponieważ powinnam poprawić parę ocen, ale tak mi się nie chce ;c Ok to koniec siem ;)
Patrzcie jakie sweet haha xd chyba mnie nie zabije ♥
sobota, 25 maja 2013
Troszkę dawno mnie tu nie było ;c ale może da się to nadrobić. Dzisiejszy dzień... Hmm.. no troszkę inny. Ogólnie to Koszalin, urodzinki Fifiego ♥ małe zakupy, ale najlepsze jest to, że dzwoniła do mnie moja przyjaciółka Paula. No i powiedziała, że przyjeżdża do mnie w czwartek i będzie aż do niedzieli.. Normalnie kisiel w gaciach.. Cały rok jej nie widziałam, a tu taki miły prezent.! :D Jaaa. Normalnie nie wytrzymam.! Niby to tylko parę dni, ale jednak coś.! A złą wiadomością jest to, że mam coś z kolanem i nie wiem co.. I dupa.. Lece siem.!
środa, 15 maja 2013
Problem...
Mam głupie przeczucie, że coś tracę, ale nie wiem co.. Nie wiem co się dzieje. Na razie nic. No właśnie nic. Brakuje mi tego czegoś za czym mogłabym biec, starać się o to.. Boje się, że zostanie tak jak jest. Czyli monotonnie. Potrzebuje zmiany otoczenia..
sobota, 11 maja 2013
.
Weekend jak to ładnie brzmi. WOLNE nawet miło spędzony dzień, prawie cały na kanapie, pogoda troszkę nie taka jaka powinna być, ale kij z tym :D Już niedługo będzie ciepło.
środa, 8 maja 2013
Dzisiejszy dzień.. troszkę długi.. Miałyśmy mecz z kosza (liga) z LO no i muszę powiedzieć, że przegrałyśmy. Ale byłyśmy blisko.. trudno, każdy dawał z siebie tyle i mógł. Jestem zadowolona z siebie i dziewczyn :D A jak reszta dnia? Jak zawsze.. Czyli nuda.. Chociaż przyszli "goście", wiec było okej xd Miałam dzisiaj tyle sprawdzianów, że to się w głowie nie mieści.. Tzn. miałam tyle zapowiedzianych z czego dwa odpadły.. To miałam z fizyki, chemii i polskiego,a miałam mieć jeszcze z historii i matmy. Z matmy jutro a z historii w następny pon... :) Głupi ma szczęście haha xd pani na ang. pokazała nam piosenkę w wykonaniu chyba 12-letniej dziewczynki i powiem, że jestem pod dużym wrażeniem.. sami posłuchajcie. Link na dole. Ostatnio tak oglądałam różne zdjęcia i stwierdziłam, że podobają mi się noo.. Rude włosy.. Może nie u wszystkich ale np. u tej dziewczyny na dole są (moim zdaniem boskie :) ). A no i zapomniałam.. hihhi biorę Niemca do domu na wymianę ^^ haha xd ja nie wiem jak to będzie wyglądać ale kij z tym... Oby dobrze się bawić :D
+ piosenka
niedziela, 5 maja 2013
Rozum.
To tylko ja tak potrafię usiąść na balkonie, na słońcu i się zacząć uczyć. Jakie tego mogą być skutki? No na przykład spalona Marta.. -.- Bark słów.. Okej pozostawmy to bez komentarza. Czas wrócić do rzeczywistości jaką jest szkoła... Koniec wolnego :c No jutro do szkoły i od razu sprawdzian. Jak ja to kocham... No ale.. Jutro jakiś mecz mamy w kosza z LO.. Super.. Dobra koniec marudzenia. Siem.
#swag#vans#nice#day#
czwartek, 2 maja 2013
Straszne.
Straszny początek dnia... Z wiadomością że kolegi mama zmarła na raka [*] Byłam na pogrzebie i nie mogłam w to uwierzyć. Szkoda mi go i jego taty. Reszta dnia jakaś taka bez wyrazu. Zastanawiałam się jak to jest mieć drugą "połówkę". Widzę tylko same zalety, ale czy tak jest, tego już nie wiem. Brakuje mi tego że budzisz się z myślą, że ktoś na Ciebie czeka. Czemu brakuje, bo to już kiedyś trwało.. I pstryk i się skończyło. Tak poprostu.
"Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości.
Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć,
nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając
od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie. " - Jan Twardowski
z krzywą gębą zawsze spoko + aparat
wtorek, 30 kwietnia 2013
Hmm.
Zmęczona. Dzisiaj był mecz trampkarzy z kimś tam nawet nie wiem, ale wynik mówi sam za siebie 42:0. Spoko. Jutro morze. Raczej miło spędzony będzie dzień. Trochę znudzona życiem, ale idę dalej. KOSZ.!
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Nie.
Hmm.. Dzień jak dzień. Normalnie. Na koszu było okej. Nie nie było okej, było bardzo miło. Szczerze to mi się podobało... Zaraz kolacja.. Trochę późno, ale kij.. WAKACJE. Ja chce wolnee..! Weekend majowy w domu. Kolejne parę dni obijania się.. idę siemson.
sobota, 27 kwietnia 2013
piątek, 26 kwietnia 2013
Tak.
Siem.. Jak mija dzień. Bo u mnie nawet nawet. Miałam dzisiaj mecz z pods... To nie był mecz, to był koszmar, one wszędzie były... Trzymałam piłkę, a wokół mnie jakaś trójka małych dziewczynek, które skaczą na mnie. Jedynym tłumaczenie jakie usłyszałyśmy to, że one nie umieją grać. No to, po co to było? Nie wiem. Ja chce wakacje.! Chyba jak każdy. Słońce, wolne, znajomi....
wtorek, 23 kwietnia 2013
Hej. Jak mija dzień. Bo mi bardzo wolno.... Nie wiem co mam robić. Do szkoły nie idę bo testy, a w domu nudno. Oli wyjeżdża i nie ma z kim się za bardzo spotkać. A pamiętacie jak pisałam o wyjeździe i czarnoskórym, który chciał nam dać snickersa. To znalazłam jeszcze jeden filmik, na którym wyraźnie widać piękny wsad koszykarza. To chyba tyle. Miłego dnia.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
niedziela, 14 kwietnia 2013
Wyjazd..
No to zaczynając od początku to tak. Pojechałam z Oli na mecz do Kołobrzegu Kotwica Kołobrzeg - Polpharm Starogard Gdański. Przyjechałyśmy dużo wcześniej bo jeszcze chłopcy poszli na basen, a my siedziałyśmy i czekałyśmy na nich. To tak. Wchodzimy na basen, idziemy i pan mówi do nas. O patrzcie macie tu pierwszego koszykarza. A my gdzie? A on no stoi przed automatem... My tak patrzymy, a to tak: czarnoskóre, wielkie, wyższe od automatu w ręku trzyma Ipada, a na szyi słuchawki Beats, ubrany w czarne dresy Adidas i do tego wielka torba z nike. My tak patrzymy i przypadkowo razem powiedziałyśmy "Jaaa" i wielkie oczy. Wow, to było takie wielkie no jaa. Nigdy w życiu jeszcze czegoś takiego nie widziałam. No ale okej. Idziemy dalej, przechodzimy koło niego i wchodzimy na schody. Patrze, a pan pokazuje palcem do niego na nas. My się tak patrzymy, o co chodzi. A on (koszykarz) wyciąga rękę przez automat i chce nam dać Snickersa. I w tym momencie nas zamurowało... I stoimy jak wryte i się na niego patrzymy. A on tą rękę bardzie wysuwa żeby na podać. A my głupie nie nie "no thank you". I poszłyśmy dalej do góry. Pan mówi, że mamy wolną godzinę, wiec poszłyśmy do restauracji, która była na samej górze. Wchodzimy, a tam pusto, tylko jeden facet siedzi przy stoliku. No normalny chłopak. Usiadłyśmy, zamówiłyśmy i czekamy. Nagle podchodzi do niego tamten koszykarz, wystawia rękę żółwik żółwik. A my z oliwka znowu takie oczy O.O. Ja to kolejny koszykarz. Myślałyśmy że wtedy padniemy. Dobra zjedli poszli, a my nadal takie wow. Zeszłyśmy na dół i czekałyśmy w poczekalni na chłopców i pana. Powiem tak, że mniej więcej co jakieś 10- 15 min. przechodził koło nas jakiś koszykarz i za każdym razem my o jaaa.... Poszliśmy na ich rozgrzewkę godzinę przed meczem. Usiedliśmy na swoich miejscach i patrzymy, a tam ten czarnoskóry sam rzuca na jeden kosz, a reszta drużyny na drugi. Tak patrzymy na niego co on robi, jak to robi, no po prostu pełne podziwu. I w pewnym momencie popatrzył się na nas. To mu pomachałam. Czaicie odmachał mi i się uśmiechnął, a potem za każdym razem kiedy zrobił coś co było pełne podziwu, patrzył się na nas. Jaa ale bajera. No, a w trakcie meczy z Oli stwierdziłyśmy, że jesteśmy kompletnymi idiotkami bo nie wzięłyśmy tego snickersa od TAK dobrego gracza. Bo na meczu pokazał naprawdę wysoki poziom gry. Na samym końcu powiem, że bardzo się ciesze, że pojechałam bo to co zobaczył nie może się równać z tym jak graja kobiety. Mam pare nagrań wideo, ale pokaże wam tylko dwa, gdzie i tak jestem zdenerwowana bo tak bardzo chciałam zobaczyć te akcje, że nie patrzyłam jak nagrywam.. Ale macie taką małą zajawkę tego co widziałam w piątek.
Przepraszam za jakość, ale jakoś to wyszło.
15 - Ty Walker ( on chciał nam dać Snickersa)
11 - Corey Jefferson
9 - Sean Mosley
środa, 10 kwietnia 2013
Ja chce wiosne.!
Jak ja już mam dosyć zimy... Brr.. Zimno już za długo. Chcę już ciepłe słonko, dni w których można chodzić na krótki rękawek i słońca! Już blisko już blisko *.* Z Oli stwierdziłyśmy że vansy zeszły na psy.. Uważamy tak, ponieważ każdy je już ma. No nie każdy, ale większość. Jeszcze parę miesięcy temu jak miałeś/aś vansy byłaś "fajna" teraz to... Ale nadal są boskie :D WIOSNA.!
Zdjęcie z warsztatów.
https://www.youtube.com/watch?v=bqIxCtEveG8 ♥
niedziela, 7 kwietnia 2013
No to jak?
Bądź sobą - źle, bądź kimś innym - źle, bądź piękna - źle, bądź brzydka - źle, bądź mądra - źle, bądź głupia - źle, bądź wysoka - źle, bądź niska - źle. No ludzie weźcie się na coś zdecydujcie, a nie raz mówicie 2 a potem 3. No kompletna paranoja. Ja serio chyba nie rozumiem ludzi. Najlepiej to wziąć ze sobą wszystko i wyprowadzić się jak najdalej!
piątek, 5 kwietnia 2013
...
Nudziło mi się trochę i stwierdziłam, że sama poczytam to o czym piszę. Myślę, że mam straszną huśtawkę nastroju i humoru. Tak jakby na każdy dzień inny. Wracając do poprzedniego wpisu, wykonałam zadanie :) Pozbierałam się i ogarnęłam. Najlepszym tego przykładem jest to, że nadal mam ochotę walczyć o swoje :)
wtorek, 2 kwietnia 2013
Koszmar....
Nieeeee... Już w najbliższej przyszłości czekają mnie męki... Mówiąc po ludzku będę miała stały aparat.. Boje się jak... Boje się tego że będzie boleć :/ ale ze mnie... straszne. Byłam dzisiaj u ortodontki i jakieś gumki mi założyła na zęby... NO ale co już jęczę... Zmieniając temat. Święta święta i po świętach, a jutro nasza kochana szkoła :( Normalnie nie mogę się doczekać -.- NO jeszcze trzy miesiące i wakacje. Macie jakieś plany? Ja tak na 50% mam juz zaplanowane wakacje. Kończę bajoo :D
niedziela, 31 marca 2013
No tak.
Jeju, ale mnie dawno tu nie było. Szczerze to zapomniałam. No tak jak można zapomnieć o blogu. No jednak można. Pomimo tego że mnie długo nie było jakoś nie chce mi się pisać... Może to tylko przejściowe. Nie mam pojęcia. Czas spać papa.
czwartek, 21 marca 2013
Bez większego zainteresowania.
Bez większego zainteresowania mijam ludzi na ulicy, nie zastanawiam się kim oni są i co robią w życiu. Czy to może być tematem do rozważań.? Od paru dni myślę, że tak. Są różne sytuacje, w których sławni ludzie przebierają się za innych i robią to samo co na scenie, boisku lub gdzie indzie. Ale na ulicy. Wtedy nie zwracamy na nich uwagi, przechodzimy obojętnie, a może powinniśmy się zatrzymać. A może nie zwracamy uwagi bo ciągle, żyjemy w wiecznym pośpiechu... A może powinniśmy na chwilę zwolnić i zobaczyć co nas otacza.
środa, 20 marca 2013
Pozytywnie nastawieni
Być optymistą.... Co to za uczucie mieć na wszystko brzydko mówiąc wy*ebane? Szczerze ja nie wiem. Zawsze się wszystkim przejmuje. Nawet tym co mnie w ogóle nie powinno obchodzić. No pomyślą se no głupia. Bo jak inaczej to wytłumaczyć. Ale mi dzisiaj odwala. Przed chwilką wymyśliłam krótki wierszyk " Gdy Ci smutno, gdy ci źle zjedz pająka udław sie.".. dobra dosyć :D Miłego wieczoru :)
wtorek, 19 marca 2013
Hmm.. Dzisiaj chyba wtorek :)
No heej.! Mam dzisiaj dobry humor. :) od jakiegoś czasu u mnie to rzadkość. Mniej smutku więcej radości :) Po ostatnim moim małym załamaniu nerwowym znajomy wysłał mi piosenkę z dobrym przekazem :D I powiem że pomogło. Od tego ma się przyjaciół :) Jak mija wam dzień.? Bo ja dzisiaj siedzę i się uczę. Dopiero teraz mam chwilkę wolnego. Miałam ochotę dzisiaj pójść pobiegać, ale co..? Śnieg za oknem. No jakaś masakra. W połowie marca śnieg... Ja leceee siemson.! :D
A tu ta piosenka
https://www.youtube.com/watch?v=PsO6ZnUZI0g
https://www.youtube.com/watch?v=PsO6ZnUZI0g
czwartek, 14 marca 2013
Dlaczego.?!
Mam wam dużo do opowiadania.. Niestety to nie są dobre wieści (jak dla mnie) chodzi mi o dzisiejszy turniej w kosza..! Jestem strasznie wściekła, ponieważ przegrałyśmy 1 punktem :/ A więc to było tak, zostało jakieś 18 sekund do końca meczu wygrywałyśmy trzema punktami 18:15 One rzucają i nie trafiają, koleżanka zbiera piłkę spod kosza, a ja w tym momencie patrzę na zegar.. Myślę "Musimy to wygrać jeszcze 17 sekund". Dostałam podanie i zamiast szybko biec na kosz przeciwnika to ja zaczęłam iść i sobie zmieniać z ręki na rękę piłkę, obracać się, a wszystko to po to, żeby ten zegar zadzwonił i oznajmił kooniec.! Słyszę z boku od trenera " Uważaj na połowę", nagle ktoś z boku krzyczy podaj.! Więc co..? Ja głupia podałam piłkę. Ale zanim to zrobiłam popatrzałam kto jest wolny i podałam innej koleżance, która stała przed linią za trzy. Przed nią stała tylko jedna dziewczyna.. Myślałam że zrobi dwutakt i wejdzie na kosz i może będzie faul i dwa rzuty dodatkowe dla nas, ale ona zrobiła inaczej. Rzuciła za trzy. Piłka doleciała, ale nie trafiła. Dziewczyna z radowa zebrała piłkę i podała ją swojej koleżance, która kawałek za połową zaczęła robić dwutakt i z wyskoku rzuciła nam czystą tróje.... Kiedy piłka leciała w górze do kosza tablica zawyła oznajmiając, że to koniec. A byłyśmy tak blisko.... Strasznie blisko... I nie wyszło... Brak słów...
Przyszłam do domu i włączyłam sobie film The Art of flight.. Obejrzałam go juz trzeci raz. Nie wiem dlaczego ale mnie uspokaja... Może dlatego, że związane jest to z górami, deską. Nie mam pojęcia. A jak chcecie to tu macie krótko streszczony :) (świetne widoki)
Przyszłam do domu i włączyłam sobie film The Art of flight.. Obejrzałam go juz trzeci raz. Nie wiem dlaczego ale mnie uspokaja... Może dlatego, że związane jest to z górami, deską. Nie mam pojęcia. A jak chcecie to tu macie krótko streszczony :) (świetne widoki)
P.S polecam włączcie sobie na HD :)
środa, 13 marca 2013
Hmm..
Jejciu jaka ja nienormalna.... Jestem tak zdenerwowana jutrzejszymi zawodami, że sama siebie nie poznaje... Miałyśmy o tym nie myśleć i odpoczywać, a ja co.? Cały czas w duchu mówię sobie " Musi wyjść.! Nie ma innego wyjścia. Jutro dam z siebie wszystko. A co jeśli przegramy.? " I mnóstwo innych pytań. Nawet zaczęłam lekcje odrabiać na piątek.. Nie no jestem głupia.. Musze się uspokoić bo nie wyjdzie. Dzisiaj na treningu byli oczywiście wszyscy, ale moja przyjaciółka Oliwia jest chora i siedziała na trybunach. A że się człowiekowi nudzi to poszła do domu. I oczywiście pan na końcu zajęć dał nam karteczki ze zgodą (o trzeba podpisać) i co Marta musi wziąć Oli, a że ona mieszka na drugim końcu miasta to już inna bajka. No i musiałam iść : < ale nie narzekam :) Musi być dobrze. Lece paaa ;]
wtorek, 12 marca 2013
...
Hejoł :) Jak mija dzień.? Bo u mnie nawet okej.... Wszystko mnie boli po treningu z kosza... Jeju, a w czwartek mamy powiaty... No. Jeszcze dwa dni, a ja już dzisiaj przeżywam. Ale ja głupia co .?! :) No tak nie obwijając w bawełnę, zależy mi na tym. Bo nie po to od września chodziłyśmy i harowałyśmy na treningach jak za dwóch tylko po to, żeby nam nie wyszło. I dlatego już dzisiaj chodzę cała nabuzowana różnymi emocjami. :) Okej kończę, a tu mam jeszcze dla was mojego ulubionego gracza... A oto przed wami Kobe Bryant - Los Angeles Lakers.!
niedziela, 10 marca 2013
Weekend ♥
Siemson.! Jak mija wam weekend.. Bo mi nawet okej. Tylko pytam się dlaczego pada śnieg.?! Przecież było już tak ładnie, bez śniegu, słonko zaczynało coraz cieplej grzać, zimowe buty położyłam już na wyższą półkę, założyłam adidasy... A tu co.?! Śnieg... -.- Wstałam rano, podciągam rolety do góry i stoję jak wryta przed szybą bo cały świat zasypało na biało.. Dlaczego... Mam nadzieję, że nie będzie się długo trzymać... Zmieniając temat, mam dosyć dużo nauki. Jest to chyba jedna z najgorszych rzeczy jaką można robić w Niedzielę... No ale cóż jak trzeba to trzeba.. Sama nie wiem co mówię, ale ja chcę już poniedziałek.. Serio. Chyba wolę chodzić do tej szkoły niż siedzieć w domu i się nudzić. Zawsze to ktoś robi z siebie idiotę i można się pośmiać :) Okej ja lecę bajo.! :)
http://www.youtube.com/watch?v=gJEoxeW7JvQ
http://www.youtube.com/watch?v=gJEoxeW7JvQ
poniedziałek, 4 marca 2013
Zaczynam od nowa...
Jak widać zaczynam od nowa... Ciężko mi żyć bez tego bloga... Tak nagle wszystko się zawaliło... I musiałam przerwać... Choć na jakiś czas bo bym zwariowała.. Ale jestem i postaram się to naprawić... Ale nie obiecuję, że dam radę...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)